Lista oczekujących wkrótce
Zakład nie może stanąć na czas dopracowywania oprogramowania
Linia pracuje niezależnie od tego, czy system nad nią jest gotowy. Dlatego MESCATOR najpierw działa na prawdziwej produkcji na nasze ryzyko, a pierwsze zakłady przychodzą potem. Kiedy formularz ruszy, poprosi o adres e-mail i mniej więcej o to, co produkujecie.
Najpierw linia referencyjna
Prawdziwe zlecenia i prawdziwe odczyty z maszyn, gdzie błąd kosztuje nas, a nie Waszą zmianę.
Potem kilka zakładów
Wdrożonych z pomocą i obserwowanych przez pełny miesiąc, łącznie z tygodniem, który pójdzie źle.
Wracajcie
Blog niesie to, co powstaje, i to, co świadomie zostaje poza torem sterowania.
Dlaczego nie ma czego wypełniać
Bo zakład nie może prowadzić na wpół gotowego systemu obok prawdziwego harmonogramu. Jeśli oprogramowanie myli się co do tego, co jest na linii, kosztem nie jest niezręczny raport, tylko niedotrzymana wysyłka — a klienta nie interesuje, czyje to było oprogramowanie.
Do czego posłuży lista oczekujących
Jedno pole, adres e-mail, opcjonalnie co produkujecie i ile mniej więcej osób pracuje — bo pierwsze zakłady będą dobierane pod dopasowanie, a dla produkcji walidowanej albo mocno regulowanej uczciwą odpowiedzią będzie, że to jeszcze nie jest właściwy system.
Czego będzie dotyczyć pierwsza rozmowa
Z czego naprawdę da się czytać Wasz park maszynowy, gdzie jest rzeczywiste wąskie gardło i jak dziś zlecenie trafia z biura na halę i z powrotem. To ostatnie zwykle tłumaczy większość odchyleń, które zakład widzi na koniec miesiąca.
W międzyczasie
Blog niesie rozumowanie: dlaczego system i hala się nie zgadzają, dlaczego dane z maszyn nie docierają do decyzji handlowej, dlaczego identyfikowalność na audyt to nie identyfikowalność na wycofanie, dlaczego terminy z norm są zgadywaniem i dlaczego nic, co budujemy, nigdy nie zapisze do maszyny.
Brak formularza, brak zbieranych danych, brak telefonów handlowych — po prostu praca w toku.