Wasze maszyny mówią od lat
Wejdźcie do większości zakładów zbudowanych albo zmodernizowanych w ostatnich piętnastu latach, a urządzenia już produkują dane. Liczniki cykli, stany maszyn, historie alarmów, temperatury, pobór energii. Trafia to do systemu SCADA albo do pakietu utrzymania ruchu, gdzie służy do diagnozowania awarii i planowania przeglądów.
I tam się kończy. Dane, które mogłyby odpowiedzieć na pytanie ile naprawdę zrobimy w tym tygodniu, nigdy nie docierają do nikogo, kto musi na nie odpowiedzieć.
Dlaczego dane nie podróżują
Inni właściciele. Dane z maszyn należą do automatyka. Harmonogram należy do planisty. Rzadko mają powód rozmawiać, a nikt nie prosi żadnego z nich o zbudowanie mostu.
Inne słowniki. Maszyna zna cykle, stany i usterki. Planista potrzebuje zleceń, indeksów i godzin. Tłumaczenie między nimi istnieje wyłącznie w czyjejś głowie.
Bezpieczeństwo, słusznie. Nikt nie chce wystawiać sieci produkcyjnej, a IT i OT są rozdzielone z dobrych powodów. Zwykłym skutkiem jest rozdzielenie zrealizowane jako brak jakiegokolwiek połączenia — bezpieczne i bezużyteczne.
Projekty są duże. Podłączenie danych z maszyn do systemów biznesowych sprzedaje się jako program platformowy z konsultantem w komplecie, więc zakłady poniżej pewnej wielkości nigdy nie zaczynają.
Co jest naprawdę dostępne
Więcej, niż sądzi większość planistów, i nie wymaga to wymiany sprzętu.
Liczniki cykli. Ile sztuk maszyna naprawdę wykonała. Dane do zaksięgowania, których nikt nie musi wprowadzać, dostępne w sposób ciągły.
Stan i przestój. Pracuje, stoi, awaria, przezbrojenie. Tu mieszka prawdziwe pytanie o przepustowość i stąd bierze się różnica między normą a wykonaniem.
Historia alarmów. Które usterki się powtarzają, na której maszynie i o jakiej porze. Często najjaśniejsze wyjaśnienie, dlaczego akurat ta linia zawsze nie wyrabia w poniedziałki.
Energia. Coraz częściej opomiarowana ze względu na koszty i dobra przybliżona miara tego, czy coś naprawdę pracuje, gdy nikt nie patrzy.
To wystarcza, żeby odpowiedzieć na pytania planistyczne. Nie wystarcza, żeby prowadzić maszynę, i dobrze — bo nic z tego nie powinno prowadzić maszyny.
Tylko odczyt to cała koncepcja
Czytanie z urządzeń jest problemem integracyjnym. Zapisywanie do nich jest problemem bezpieczeństwa i nie należy o tych dwóch rzeczach mówić jak o dwóch ustawieniach tej samej funkcji.
Wszystko zdolne uruchomić maszynę wpada pod wymagania dyrektywy maszynowej i bezpieczeństwa funkcjonalnego, z oceną, dokumentacją i kontrolą zmian, do których system planistyczny nie może uczciwie się przyznać. Granica jest więc narysowana w architekturze, a nie w opcji konfiguracyjnej: sygnały wchodzą, nic nie wychodzi, a żadna aktualizacja systemu biznesowego nie poruszy osi.
To ograniczenie znacznie ułatwia też zatwierdzenie integracji. Połączenie tylko do odczytu ścieżką jednokierunkową to rozmowa, którą automatyk może odbyć bez komitetu projektowego.
Od czego zacząć
Jedna maszyna, jeden sygnał, jedno pytanie. Weźcie linię, o którą wszyscy się spierają, odczytajcie jej stan i porównajcie osiąganą przepustowość z normą używaną do jej planowania.
To jedno porównanie zwykle rozstrzyga spór trwający od lat i jest tygodniem pracy, a nie programem. Wszystko inne w tym kierunku łatwiej uzasadnić, gdy ktoś już zobaczy tę liczbę.
- OPC UA
- SCADA
- dane z maszyn
- OT/IT